Ubezpieczenie dziecka i NNW szkolne
ochrona przez całą dobę, a nie tylko na lekcjach
Złamana ręka na WF-ie, zwichnięta kostka na placu zabaw, upadek z roweru w drodze do szkoły. Dzieci mają wypadki… Pytanie nie brzmi „czy”, tylko „kiedy” i „jak poważne”. Pokażę Ci, ile naprawdę wypłaca polisa proponowana przez szkołę i co możesz mieć za porównywalną składkę.
Masz już polisę ze szkoły? Prześlij ją – sprawdzę, co z niej wynika i na jaki poziom ochrony rzeczywiście możesz liczyć. Sam ocenisz, czy to wystarczy.


NNW ze szkoły nie jest obowiązkowe. I niestety rzadko jest wystarczające.
Co roku we wrześniu rodzice dostają informację o składce na ubezpieczenie szkolne i traktują ją jak często dodatkową opłatę, którą trzeba pokryć.
Problem nie polega na tym, że polisa szkolna jest zła. Polega na tym, że jest zbiorowa: jedna, uśredniona umowa dla trzystu dzieci, z niską sumą ubezpieczenia i wąskim zakresem, bo składka ma być symboliczna. Przy drobnym urazie to wystarczy. Przy poważniejszym – pokrywa ułamek tego, co faktycznie wydasz. Za porównywalne pieniądze da się mieć polisę z kilkukrotnie wyższą sumą, działającą przez całą dobę i cały rok, także na wakacjach i na obozie.
Zapraszam do kontaktu, agent ubezpieczeniowy Zawiercie
Maciej Maciągowski
Co może obejmować polisa ubezpieczeniowa dla dziecka?
Zakres podstawowy:
- trwały uszczerbek na zdrowiu po wypadku
- złamania, zwichnięcia i skręcenia
- oparzenia, odmrożenia, pogryzienia
- wstrząśnienie mózgu
- zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji
- pobyt w szpitalu po wypadku
- ochrona 24 godziny na dobę, cały rok
Rozszerzenia:
- poważne zachorowanie dziecka
- pobyt w szpitalu także z powodu choroby
- OC dziecka w życiu prywatnym
- zakup sprzętu ortopedycznego
- korepetycje po długiej nieobecności
- wyczynowe uprawianie sportu
- wyjazdy zagraniczne i obozy
- assistance medyczny i wizyty u specjalisty
Dla kogo:
- przedszkolak
- uczeń szkoły podstawowej
- nastolatek w szkole średniej
- dziecko trenujące w klubie sportowym
- dziecko jeżdżące na obozy i kolonie
- student do 26. roku życia
- rodzeństwo w jednej polisie
Trzy rzeczy, których nie daje polisa ze szkoły
Kiedy porównuję z rodzicami ofertę szkolną z indywidualną, różnice sprowadzają się zwykle do trzech punktów.
Suma ubezpieczenia. W polisach zbiorowych bywa kilkukrotnie niższa niż w indywidualnych przy podobnej składce rocznej. A ponieważ świadczenie liczy się jako procent sumy, wszystko inne wynika właśnie z niej.
Zakres czasowy i miejsce. Dobra polisa indywidualna działa przez całą dobę i cały rok: w szkole, w domu, na podwórku, na feriach i na wyjeździe. Przy polisach szkolnych warto sprawdzić, czy na pewno obejmuje wakacje i wyjazdy zagraniczne.
OC dziecka. To element, którego w ofertach szkolnych najczęściej w ogóle nie ma, a który rozwiązuje bardzo konkretny problem: Twoje dziecko rozbija koledze telefon, wybija szybę albo niszczy sprzęt w wynajętej sali. Bez OC ten rachunek płacisz Ty.

Warto wiedzieć: nie musisz rezygnować z polisy szkolnej, żeby mieć własną. Ubezpieczenia NNW można mieć równolegle i świadczenia z obu się sumują – to jedno z nielicznych ubezpieczeń, w których to działa. Przy poważniejszym urazie dwie polisy wypłacają niezależnie od siebie.
OC dziecka – najtańsze kilkadziesiąt złotych w roku

Dzieci do 13. roku życia nie ponoszą odpowiedzialności za wyrządzone szkody – ponoszą ją rodzice. Wybita szyba, zarysowany samochód sąsiada, zalany telefon kolegi, uszkodzony sprzęt na sali gimnastycznej. OC w życiu prywatnym obejmujące dziecko kosztuje w skali roku tyle, co kilka pizz, a zdejmuje z Ciebie odpowiedzialność finansową za rzeczy, nad którymi nie masz kontroli.
Kiedy ubezpieczenie dziecka nie zadziała
Zanim podpiszesz cokolwiek, sprawdź te pięć rzeczy:

Sport wyczynowy. To najczęstsze wyłączenie w polisach dziecięcych. Jeśli Twoje dziecko trenuje w klubie, startuje w zawodach albo ma licencję zawodniczą, standardowa polisa może nie obejmować urazów odniesionych na treningu i meczu.

Urazy sprzed zawarcia umowy. Kontuzja, która wydarzyła się wcześniej, i jej następstwa nie będą objęte. Dotyczy to też zabiegów planowanych przed podpisaniem polisy.

Choroby wrodzone i stany przewlekłe. Wymagają zgłoszenia przy zawieraniu umowy. Przemilczenie ich to najprostsza droga do odmowy wypłaty.

Zakres wyłącznie szkolny. Część tanich polis zbiorowych działa tylko w czasie zajęć i drogi do szkoły. Wypadek na podwórku w sobotę nie będzie wtedy objęty.

Limity na koszty leczenia. Świadczenie za uszczerbek to jedno, a zwrot kosztów rehabilitacji czy sprzętu ortopedycznego to osobna pozycja z własnym, często niskim limitem.
Warto wiedzieć: przy wypadku z udziałem dziecka pierwsza rzecz, o jakiej nikt nie pamięta w emocjach, to dokumentacja. Zgłoszenie w szkole, karta z SOR, zdjęcia, każdy rachunek za rehabilitację. Bez tego nawet dobra polisa wypłaci mniej, niż mogłaby. Przy zgłaszaniu szkody przechodzę to z rodzicami punkt po punkcie.
Dlaczego suma ubezpieczenia decyduje o wszystkim
To miejsce, w którym rodzice najczęściej się mylą – i dlatego pokazuję je każdemu na konkretnych liczbach. Świadczenie z NNW nie jest zwrotem poniesionych kosztów. To procent sumy ubezpieczenia, przypisany danemu urazowi w tabeli uszczerbku dołączonej do umowy.
Przy ubezpieczeniu dziecka zaczynam rozmowę nie od ceny, tylko od pytania, ile realnie miałoby wystarczyć, gdyby doszło do czegoś poważniejszego niż stłuczone kolano.
Warto wiedzieć: tabela uszczerbku to załącznik, którego prawie nikt nie czyta, a który decyduje o wypłacie bardziej niż cokolwiek innego. Te same urazy bywają w niej wyceniane różnie u różnych ubezpieczycieli. Przy porównaniu ofert patrzę właśnie tam, a nie na sumę z pierwszej strony.


OBSZAR DZIAŁANIA
Ubezpieczenie dziecka: Zawiercie, powiat i okolice
Biuro mam w Zawierciu przy Piłsudskiego 50, ale polisę dla dziecka załatwiamy zwykle w całości telefonicznie i mailem – bez zwalniania się z pracy i bez przyjeżdżania z dzieckiem.
Ubezpieczam dzieci z całego powiatu zawierciańskiego: z Zawiercia, Łaz, Poręby, Ogrodzieńca, Pilicy, Szczekocin, Kroczyc, Włodowic, Żarnowca i Irządz, a także z Myszkowa, Siewierza, Olkusza, Sławkowa, Dąbrowy Górniczej, Będzina, Czeladzi, Sosnowca, Jaworzna, Katowic i Bytomia.
Jeśli Twoje dziecko wyjeżdża na obóz, kolonie albo wymianę zagraniczną, powiedz mi o tym przy zawieraniu umowy. To zwykle drobne rozszerzenie, które przy wyjeździe za granicę robi całą różnicę.
JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE
Polisa dla dziecka w trzech krokach

Mówisz mi o dziecku
Wiek, szkoła, sport, wyjazdy, choroby przewlekłe. Kilka pytań, kilka minut.

Porównujemy z polisą szkolną
Dostajesz zestawienie: ile wypłaci polisa ze szkoły, a ile indywidualna przy tej samej sytuacji.

Wybierasz i masz spokój na rok
Polisa przychodzi mailem. Przypomnę się przed wznowieniem, zanim zacznie się nowy rok szkolny.
Najczęstsze pytania o ubezpieczenie dziecka
Nie. To ubezpieczenie dobrowolne – szkoła nie może go wymagać ani uzależniać od niego uczestnictwa w zajęciach i wycieczkach. Możesz zrezygnować i kupić polisę samodzielnie.
Tak, i w przypadku NNW ma to sens. Świadczenia z kilku polis NNW sumują się, więc przy poważniejszym urazie wypłacą obie, niezależnie od siebie.
Dobra polisa indywidualna działa przez całą dobę i cały rok, również poza szkołą. Przy polisach szkolnych trzeba to sprawdzić w warunkach – część ogranicza ochronę do zajęć i drogi do szkoły.
Tak, i to jest najważniejsze pytanie w całej rozmowie. Sport wyczynowy, treningi klubowe i zawody bywają wyłączone ze standardowej ochrony. Potrzebne jest rozszerzenie.
Od pierwszych miesięcy życia. Dla najmłodszych liczy się przede wszystkim ochrona w przedszkolu i w domu, a od wieku szkolnego dochodzi droga do szkoły, WF i wyjazdy.
Za szkody wyrządzone przez dziecko do 13. roku życia odpowiadają rodzice. Pokrywa to OC w życiu prywatnym – rozszerzenie, które kosztuje niewiele, a bywa potrzebne częściej niż samo NNW.

Ubezpieczenie dziecka i polisy szkolne Zawiercie
Przez te wszystkie lata widziałem dziesiątki zgłoszeń po wypadkach dzieci. Prawie żadne nie dotyczyło sytuacji dramatycznej, to były złamania, zwichnięcia, wybite zęby, rozcięte łuki brwiowe. Rzeczy, po których dziecko wraca do formy, a rodzic zostaje z rachunkami za rehabilitację i dojazdy.
Dobre ubezpieczenie nie zapobiegnie urazowi. Sprawi tylko, że zamiast liczyć koszty, skupisz się na tym, żeby mały pacjent jak najszybciej wrócił do formy.
Prześlij mi polisę ze szkoły.
Przegląd nic nie kosztuje i zwykle zajmuje kwadrans.

Nie chcesz czekać? Zadzwoń do Macieja: 694 186 892
